Age: 35 Joined: 06 Feb 2007 Posts: 5145 Location: Warszawa
Posted: 2009-03-08, 22:46 Spotkanie i torpeda
Cześć! Ten odcinek diary jest wyjątkowy, bo był pisany zespołowo przy śniadaniu podczas dojadania resztek ośmiu pizz zamówionych na kolację ;) Było to możliwe, bo, jak zapewne część osób wie, w ten kończący się już weekend nasz zespół miał wyjazdowe spotkanie w Łodzi. Tym razem w 12 osób, co jest znaczącą różnicą w porównaniu do pierwszego spotkania sprzed 3 lat, gdzie były tylko 4 osoby (samo spotkanie odbyło prawie w tym samym miejscu). Ciekawe co będzie za 3 kolejne lata. ;)
Charakterystyczną cechą większości naszych spotkań jest pewien rytuał kulinarny, ale nie ma sensu reklamować pewnej sieci restauracji. ;) Zwykle też jest jakiś temat przewodni spotkania, a w tym wypadku było to omawianie walki morskiej, a zwłaszcza jej aspektów związanych z torpedowaniem (o tym za chwilę). Warto też wspomnieć o pewnym projekcie, który właśnie finiszujemy, a który był szerzej omawiany podczas kilkudziesięciominutowej prezentacji. Nowym elementem naszego spotkania był cały szereg zajęć i zabaw integracyjnych, dzięki którym przepona każdego z obecnych wygenerowała potężną dawkę śmiechu, a nasze wzajemne relacje i znajomość tylko się pogłębiły. Zwłaszcza ciekawe było rysowanie podobizn, ciekawe, choć oczywiście graficy mieli w tej zabawie oczywistą przewagę nad innymi osobami. Na kolejnym zjeździe planujemy sesję RPG. Jako były, mocno zaangażowany gracz już nie mogę się doczekać. Dodatkowo kolejne spotkanie będzie związane z prezentacją prealfy „Bitter Glory”. Sam nie wiem co będzie bardziej ekscytujące. ;)
Wracając do samej gry to kluczowa była dyskusja związana z walką okrętów, a zwłaszcza omawianie starć z okresu drugiej wojny światowej, w których ważnym czynnikiem były ataki torpedowe. Na warsztat poszła większość przypadków zatopienia okrętów linowych, starcia w Cieśninie Żelaznego Dna, walkę niemieckich podwodniaków, ale także ataki torpedowe japońskich okrętów nawodnych. Już wcześniej określiliśmy, ataki torpedowe będą miały skuteczność odwrotnie proporcjonalną do wielkości okrętów, co będzie do przetestowania w konstruktorze okrętów (a jest to bardzo „przerażające” narzędzie z milionami kombinacji). Chyba jest zrozumiałe prawie intuicyjnie i nie trzeba tego szczególnie uzasadniać, jeżeli ktoś ma wątpliwości można się zapoznać z angielskimi pancernikami klasy „R”, które miały wyrzutnie torped, ale w praktyce ich nie używano. Doprowadziło to do ich demontażu podczas wojny, a po części proces ten został zapoczątkowany już przed wojną.
Ostatecznie ustaliliśmy, że zależy nam na dobrym odwzorowaniu walki podwodnej, a w tym na pokazaniu ograniczeń jakie miały okręty podwodne. Zależy nam na pokazaniu, że u-boot ma możliwość dość krótkiej walki, że zapas torped jest ograniczony, co z kolei powoduje że musi je uzupełniać w porcie lub jeśli jest tak możliwość za pośrednictwem okrętu zaopatrzeniowego. W praktyce oznacza to, że okręt podwodny, ale także inne okręty mogące wystrzeliwać torpedy, mogą strzelać określoną tylko ilość razy!
Ubocznym efektem takiego podejścia jest skuteczność kutrów torpedowych – skoro mogą wystrzelić tylko jedną salwę torped, to jeśli nie uda się im od razu zatopić wrogiej floty, a uczestniczą dalej w walce stają się tylko „kaczkami”, do których można bezpiecznie strzelać. Czyż nie tak to było w rzeczywistości?
Przeczytałem "dopijania", albo jestem jasnowidzem, albo już źle ze mną ;)
Co to ja chciałem...
Odcinek jest awesome. Skończona ilość torped mnie zabiła. Tylko żeby te okręty nie wystrzeliwały całego zapasu od razu. Nie będzie wielkich prowów morskich więc pewnie nie będzie problemu 30 flot (!) SSów pływających w te i wewte i rozwalających wrogie floty poprzez jednoczesny atak.
Nie wiem jak ktoś się połapie w samej choćby wojnie na Pacyfiku. Lepiej od razu róbcie opcję umożliwiającą sterowanie jednym krajem przez kilku graczy.
_________________ Sorry, signature is under construction.
Mnie - jako na zjeździe nieobecnego - acz w dziedzinę walk morskich bardzo zaangażowanego, ten diary wydaje się być bardzo dobrym (choć przypadkowym) prezentem urodzinowym.
Jest to świetne rozwiązanie, doskonała wręcz głębia odwzorowania walk. Coś czego nie ma (i znając ich podejście -- nigdy miec nie będzie) Paradox.
Peanów dość, zapowiada sie nareszcie porządne odwzorowanie walk morskich. Nareszcie platforma, na której razem z Severianem będziem mogli zagrać grę MP "Wojna na Pacyfiku", napisać z tego AARa i nie musieć zmieniać jakiś faktów, bo coś jest źle w grze odwzorowanego
Lekka nutka ironi pozostanie lekką nutką ironii, ale rozwiązanie zapowiada się bardzo dobrze.
_________________ Bartolomiusz / Paszczak
Wyszedłem z założenia, że wolę być sukinsynem i przyczynić się do wygrania tej wojny, niż przyczynić się do jej przegrania, uchodząc za fajnego gościa - kontradm. D.V. Gallery
(komentarz do decyzji o zamknięciu klubu oficerskiego w bazie na Islandii do czasu zatopienia pierwszego U-boota)
Last edited by Paszczak on 2009-03-08, 23:26; edited 1 time in total
Age: 23 Joined: 11 Jan 2009 Posts: 17 Location: Toruń/Włocławek
Posted: 2009-03-09, 11:27
I dzięki Bogu.... bo sam zawsze miałem problem z walkami na Pacyfiku, zwłaszcza jeśli chciałem przeprowadzić atak na kilka wysp naraz. Kończyło się to tym, ze zmuszony byłem przeprowadzać ataki pojedynczo a jednocześnie pilnować flot po całym akwenie a i tak różnie to wychodziło... Automatyzacja zasługuje na dużego +
_________________ Być zwyciężonym i nie poddać się, to zwycięstwo.
Zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You can download files in this forum